1 minut czytania
Dlaczego pacjenci nie odwołują wizyt? Może nie zawsze to ich wina?

Wiele się mówi o problemie nieodwoływanych wizyt u lekarzy – zarówno w sektorze prywatnym, jak i publicznym. To zjawisko rzeczywiście generuje straty: pacjenci czekający w kolejce tracą możliwość szybszego leczenia, a placówki marnują zasoby. 

Ale czy na pewno winę zawsze ponoszą pacjenci? 

Prywatne placówki: technologia w służbie pacjenta 

Prywatne systemy medyczne coraz częściej wdrażają zautomatyzowane rozwiązania, które ułatwiają życie pacjentom. Powiadomienia o nadchodzących wizytach i możliwość ich odwołania są dostępne za pomocą: 

  • SMS-ów,
  • e-maili,
  • aplikacji mobilnych
  • aplikacji internetowych.

 Dzięki temu pacjent może jednym kliknięciem odwołać wizytę, bez konieczności angażowania personelu recepcji. To wygodne, szybkie i intuicyjne rozwiązanie. 

Sektor publiczny: brak narzędzi, brak możliwości 

W placówkach publicznych sytuacja wygląda inaczej. Tam pacjent, aby odwołać wizytę, zazwyczaj musi zadzwonić na numer telefonu poradni – ten sam, pod który dzwonią setki innych pacjentów, próbujących się umówić na wizytę. Problem? Bardzo często nie można się dodzwonić. 

Pacjent, który nie może anulować wizyty, być może nawet próbuje – ale w obliczu przeciążonego systemu i braku alternatyw nie ma innego wyjścia, jak zrezygnować z dalszych prób. 

Zanim obarczymy pacjentów winą za to, że nie odwołują wizyt, warto zastanowić się, jakie narzędzia dostarcza im system ochrony zdrowia. Prywatne placówki udowadniają, że odpowiednie rozwiązania technologiczne mogą skutecznie ograniczyć problem nieodwoływanych wizyt. 

Może warto usprawnić komunikację – pamiętając jednak, że pacjenci są w różnym wieku i nie wszyscy są biegli w najnowszych technologach.